JEDNOROŻCA NIE ZATRUDNISZ
Procesy rekrutacyjne trwają miesiącami,
a na rynku pojawia się frustracja po obu stronach.
Problem nie leży w braku kandydatów, ale w konstrukcji oczekiwań.
Zbyt często lista wymagań staje się „listą życzeń”, a nie realnym opisem stanowiska.
Problem zaczyna się już na etapie definiowania stanowiska.
Firma poszukuje kandydata, który łączy w sobie kompetencje kilku różnych ról.
PRZYKŁAD:
Firma szuka „Specjalisty ds. marketingu”, który ma za zadanie:
prowadzić kampanie reklamowe
tworzyć strategię komunikacji,
robić grafiki i wideo,
analizować dane i raportować wyniki.
W rzeczywistości to co najmniej 3 różne role:
strateg,
performance marketer,
content creator.
EFEKT:
Kandydaci z doświadczeniem strategicznym nie chcą wykonywać operacyjnych zadań.
Kandydaci operacyjni nie spełniają oczekiwań strategicznych.
A proces trwa miesiącami.
Rozwiązaniem nie jest „obniżenie standardów,” ale ich doprecyzowanie.
Kluczowe pytania, które warto sobie zadać na etapie tworzenia profilu kandydata:
Które kompetencje są absolutnie niezbędne na start?
Czego kandydat może się nauczyć w organizacji?
Które obowiązki można realnie rozdzielić lub wesprzeć innymi rolami?
Czy oczekiwania są spójne z rynkiem wynagrodzeń?
Rekrutacja nie polega na znalezieniu osoby idealnej, tylko osoby dopasowanej do realnych potrzeb organizacji w danym momencie.
Im bardziej precyzyjnie zdefiniowane stanowisko, tym większa szansa na skuteczne zatrudnienie i krótszy czas procesu.
Do zobaczenia na rekrutacyjny szlaku ![]()
TA Babka od Rekrutacji